W listopadzie zapalasz lampę w salonie, zanim usiądziesz do obiadu. Jeśli na szybie masz folię lustrzaną, właśnie w tym momencie przestaje ona cokolwiek zasłaniać: z chodnika widać kanapę, telewizor i ciebie. Folia matowa działa inaczej. Z zewnątrz daje rozmyty, mleczny obraz przez całą dobę, a pokój nie traci światła.
Dlaczego folia lustrzana przestaje działać po zmroku?
Folia lustrzana nie zamienia szyby w lustro na stałe. Działa tylko wtedy, gdy na zewnątrz jest jaśniej niż w pokoju. W słoneczne przedpołudnie przechodzień widzi w oknie odbicie ulicy, a ty z kanapy spokojnie obserwujesz, co dzieje się na zewnątrz.
Wieczorem układ się odwraca. Na dworze jest ciemno, w salonie pali się światło i to wnętrze staje się jaśniejszą stroną. Szyba przestaje odbijać ulicę i zaczyna pokazywać pokój. Najprościej sprawdzić to samemu: zapal lampę i wyjdź na chwilę przed dom. Z chodnika zobaczysz wtedy wnętrze zamiast odbicia ulicy.
Jesienią nie chodzi o godzinę przed snem. Zmrok zapada tak wcześnie, że przez większość czasu spędzanego w domu po pracy folia lustrzana praktycznie nie chroni prywatności. Latem ma swoją zaletę, bo zatrzymuje część promieni słonecznych i pokój mniej się nagrzewa. W listopadowe wieczory trzeba jednak szukać innego rozwiązania.
Matowa folia zasłania tak samo w dzień i w nocy
Folia matowa nie opiera się na różnicy jasności, tylko rozprasza światło. Z zewnątrz widać przez nią wyłącznie rozmyty, mleczny obraz i nie ma znaczenia, czy świeci słońce, czy latarnia, a w pokoju pali się lampa. Sylwetki i meble zamieniają się w niewyraźne plamy.
Pokój nie ciemnieje przy tym tak jak po zaciągnięciu zasłon. Niektóre rodzaje matowej folii przepuszczają ponad 70% dziennego światła, więc w dzień wnętrze pozostaje jasne. To dobra wiadomość dla mieszkań, w których każde zaciemnienie od razu wymusza zapalanie lamp.
Najlepiej sprawdza się w łazience i w oknach od ulicy. Nie wymaga wiercenia w ramie, nie zbiera kurzu jak firanka, a gdy przestanie być potrzebna, zdejmiesz ją bez uszkodzenia szkła.
Cała szyba czy tylko pas na dole?
Nie zawsze trzeba oklejać całe okno. Przechodnie zaglądają do mieszkań głównie przez dolną część szyby, szczególnie na parterze. Pas matowej folii na dole zasłania to, co najważniejsze, a górna część okna zostaje przezroczysta i wpuszcza dzienne światło.
Całą szybę lepiej okleić w łazience, gdzie prywatność ma być pełna. Jeśli zostawiasz folię lustrzaną, bo latem chroni przed nagrzewaniem, na wieczory dołóż pas matowej folii na dole okna. Wtedy po zapaleniu lampy z chodnika nie widać, co dzieje się w pokoju.
Jak nakleić matową folię bez pęcherzy
Naklejanie zajmuje niewiele czasu, jeśli trzymasz się kolejności.
- Dokładnie umyj szybę, żeby pod folią nie został pyłek ani smuga.
- Spryskaj szkło wodą z kilkoma kroplami płynu do mycia naczyń.
- Zdejmij papier ochronny i przyłóż folię do mokrej szyby.
- Plastikową kartą albo gumową ściągaczką do okien wypchnij pęcherzyki powietrza, prowadząc od środka ku krawędziom.
- Nadmiar przytnij ostrym nożykiem tuż przy ramie.
Mokra szyba daje chwilę na przesunięcie folii i wyrównanie jej do krawędzi, zanim przylgnie na dobre. Dlatego nie oszczędzaj wody z płynem, szczególnie przy dużym oknie.
