Kaloryfer pod maskownicą jest gorący, a w pokoju wciąż chłodno? Najczęściej winna jest głowica termostatyczna schowana w obudowie. Czuje ciepłe powietrze uwięzione przy grzejniku, uznaje, że pokój już się nagrzał, i przykręca zawór. Pomaga głowica na wierzchu albo z czujnikiem zdalnym oraz osłona z wlotem od dołu i szczeliną u góry.
Dlaczego głowica w maskownicy zakręca za wcześnie
Głowica termostatyczna nie wie, jak ciepło jest na kanapie czy przy biurku. Mierzy temperaturę powietrza tuż wokół siebie. Gdy siedzi w zamkniętej obudowie razem z gorącym grzejnikiem, otacza ją ciepło, które nie zdążyło jeszcze rozejść się po pokoju.
Efekt łatwo przewidzieć. Głowica dochodzi do nastawy, zanim pokój się nagrzeje, i ogranicza przepływ wody przez zawór. Grzejnik pracuje krócej, niż powinien, a ty kręcisz pokrętłem coraz wyżej i dziwisz się, że niewiele to zmienia.
Krok pierwszy: głowica musi stać w powietrzu pokoju
Zaczynam zawsze od sprawdzenia, gdzie jest głowica. Jeśli schowano ją pod blatem albo za perforowanym frontem, trzeba to zmienić na jeden z dwóch sposobów:
- Zmiana kształtu osłony – wycięcie albo boczna część bez zabudowy, tak żeby głowica wystawała z obudowy i czuła temperaturę pokoju.
- Głowica z czujnikiem zdalnym – czujnik trafia poza maskownicę, a głowica może zostać przy zaworze w środku.
Przy okazji zobacz, czy masz wygodny dostęp do zaworu. Powinieneś sięgnąć do niego bez rozbierania całej zabudowy. To samo dotyczy odpowietrznika. Zamknięcie go na stałe za osłoną to błąd, który wychodzi przy pierwszym zapowietrzeniu.
Czy blat pod parapetem ma szczelinę?
Ciepłe powietrze z grzejnika unosi się do góry i dopiero stamtąd rozchodzi po pokoju. Jeśli maskownica ma pełny górny blat dosunięty pod parapet, to powietrze nie ma którędy wyjść. Ciepło idzie w ścianę i w spód parapetu, zamiast do pokoju.
Dlatego w blacie albo między blatem a parapetem musi zostać szczelina wylotowa. Ozdobne otwory na samym froncie jej nie zastąpią, bo ciepłe powietrze chce wychodzić górą, a nie bokiem.
Wlot od dołu i front, który przepuszcza ciepło
Druga połowa obiegu to dopływ chłodniejszego powietrza od dołu. Jeśli osłona schodzi pełną listwą do samej podłogi, grzejnik nie ma skąd go pobierać i ruch powietrza słabnie. Na dole też potrzebny jest otwarty wlot.
Liczy się również front. Zbyt mały prześwit, czyli udział otworów w całej powierzchni blachy, utrudnia unoszenie ciepłego powietrza i może obniżyć moc oddawaną do pomieszczenia. Front, w którym przeważa pełny metal, dodatkowo ogranicza promieniowanie ciepła.
Uważaj przy wyborze blachy perforowanej. Dwa arkusze z otworami tej samej średnicy mogą mieć zupełnie inny prześwit, bo decyduje rozstaw i układ otworów. W katalogu porównuj średnicę otworu, podziałkę i prześwit, a nie samo zdjęcie wzoru.
Zanim przerobisz albo zamówisz nową osłonę
Poobserwuj grzejnik w mroźny dzień: jak się nagrzewa, czy ciepło dociera w głąb pokoju i czy nie zbiera się pod parapetem. Sam sprawdzam to przed każdą zmianą zabudowy, bo wtedy widać, czy problem leży w głowicy, czy w przepływie powietrza.
Nowa maskownica powinna dać się zdjąć bez narzędzi albo przy prostym mocowaniu. Kurz zza osłony trzeba regularnie usuwać, bo wpływa na komfort i jakość powietrza w pokoju. Krawędzie blachy w miejscach chwytu powinny być gratowane albo zamknięte profilem, żeby zdejmowanie nie kończyło się skaleczeniem.
