W zeszłym tygodniu padało cały dzień, a ja stałem pod okapem i patrzyłem, jak woda zamiast do rury spustowej leje się prosto po tynku. Winne były liście z orzecha sąsiada. Jeśli masz to samo, sprawdź trzy miejsca: lej spustowy, rurę spustową i łączenia rynien. Zajmie ci to jedno popołudnie.
Jak sprawdzić rynnę krok po kroku?
Zaczynam zawsze od góry i idę w stronę odpływu. Kolejność ma znaczenie, bo nie ma sensu płukać rury, do której zaraz spłyną liście z koryta.
- Koryto rynny. Wybierz ręcznie albo plastikową łopatką liście, gałązki i mech. Najwięcej śmieci zbiera się przy lejach spustowych, więc tam zaglądam najdokładniej.
- Lej i rura spustowa. Wlej do rynny trochę wody i patrz, czy bez przeszkód wypływa na dole rury. Jeśli stoi albo ledwo kapie, zator siedzi w kolanku lub w osadniku.
- Łączenia i narożniki. Podczas płukania obejrzyj złączki, zaślepki, narożniki i miejsca przy leju. Kapiąca kropla na łączeniu to pierwszy sygnał nieszczelności.
Przy okazji obejrzyj haki i uchwyty. Woda powinna płynąć w stronę odpływu, a nie stać w zagłębieniach. Poluzowane mocowania dokręć albo wymień, zanim spadnie pierwszy śnieg.
Skąd woda na elewacji, skoro rynna jest cała?
Najczęściej z czopa. Liście, drobne gałęzie i błoto spłukane z dachu tworzą w rynnie korek, woda się piętrzy i przelewa przez krawędź. Ścieka wtedy po ścianie, zostawia zacieki i zawilga elewację.
Na tym się nie kończy. Zapchany system potrafi zawilgocić ocieplenie i podmywać fundamenty, a zalegające liście ze śniegiem obciążają haki. Zimą woda, która nie spłynęła, zamarza i może rozsadzić rynnę.
Jak często czyścić rynny?
Co najmniej dwa razy w roku: jesienią, gdy opadną liście, i wiosną po roztopach. Ja dokładam trzeci, szybki rzut oka po pierwszej jesiennej wichurze, bo wtedy z drzew leci najwięcej.
Jeśli dom stoi pod dużymi drzewami liściastymi albo przy lesie, zaglądaj częściej. Igły z iglaków potrafią zatkać nawet rynnę z osłoną.
Siatka, koszyk czy rewizja: co naprawdę pomaga?
Każde zabezpieczenie odsuwa czyszczenie w czasie, ale go nie zastępuje. Warto wiedzieć, czym się różnią:
- Siatka w rynnie zatrzymuje liście na górze, gdzie wysychają i zwiewa je wiatr. Haczyk: siatka zmniejsza przepustowość rynny co najmniej o połowę, dlatego przy jej montażu rynna powinna być szersza o co najmniej 50%.
- Koszyk w sztucerze łapie śmieci przy samym odpływie i nie wymaga większej rynny. Sprawdza się, gdy w pobliżu nie ma drzew.
- Rewizja rury spustowej z klapką albo przesuwna pozwala wyczyścić pion od dołu, bez wchodzenia na drabinę.
Przy domu w sąsiedztwie lasu najlepiej działa połączenie siatki z rewizją. Osłona i tak wymaga przeglądu, bo zbierają się na niej igły, nasiona i mech.
Czego nie robić przy czyszczeniu rynien?
- Nie opieraj drabiny o samą rynnę. Systemy łączone na złączki źle znoszą częste obciążanie i szarpanie przy konserwacji.
- Nie płucz rury spustowej, zanim nie opróżnisz koryta. Spłuczesz liście prosto w kolanko i zrobisz sobie nowy zator.
- Nie traktuj kabla grzewczego jako wymówki. Przewody grzewcze ograniczają zamarzanie, ale nie zastępują czyszczenia, a przed ich montażem rynna musi być drożna i szczelna.
- Nie zostawiaj nieszczelności na wiosnę. Drobne przecieki uszczelnij silikonem dekarskim teraz, a pęknięte elementy wymień przed mrozem.
Co zrobić z liśćmi z rynny?
Mokre, częściowo zgniłe liście z rynny wrzucam do kompostownika albo do worka na odpady biodegradowalne. Jest w nich sporo błota spłukanego z dachu, więc nie sypię ich na rabaty pod okapem, gdzie i tak zbiera się woda.
