Kładziesz dłoń na ścianie za kaloryferem pod oknem i czujesz wyraźne ciepło? To ciepło, za które płacisz, a które zamiast pokoju grzeje mur i podwórko. Wystarczy wydatek do kilkudziesięciu złotych: mata ze styropianu z folią aluminiową, naklejona za grzejnikiem, odbija to ciepło z powrotem do pokoju.
Skąd to ciepło na ścianie?
Kaloryfer nie grzeje tylko w stronę pokoju. Oddaje ciepło na wszystkie strony, więc spora jego część trafia prosto w mur, który stoi tuż za nim.
Gdy to ściana między dwoma ogrzewanymi pokojami, nic złego się nie dzieje, bo ciepło i tak zostaje w domu. Gorzej, gdy grzejnik wisi na ścianie zewnętrznej. Wtedy ogrzewasz mur, który z drugiej strony ma mróz, a ciepło przez niego ucieka na zewnątrz.
Ciepła ściana pod oknem łatwo myli. Wygląda na dowód, że grzejnik pracuje pełną parą, a w praktyce oznacza, że część jego pracy idzie w tynk i cegłę zamiast w powietrze w pokoju.
Jak rozpoznać, że to ściana zewnętrzna
Grzejnik pod oknem prawie zawsze wisi na ścianie zewnętrznej, bo okno jest osadzone właśnie w niej. Gdy masz wątpliwości, sprawdź trzy rzeczy.
- Okno w tej samej ścianie: jeśli nad kaloryferem jest okno, za murem jest już dwór.
- Dotyk z dala od grzejnika: przyłóż dłoń do tej samej ściany z boku kaloryfera albo bliżej sufitu. Jeśli jest wyraźnie chłodniejsza niż ściany wewnętrzne w pokoju, mur oddaje ciepło na zewnątrz.
- Układ mieszkania: w bloku ściana z oknami to elewacja, a ściana wspólna z przedpokojem czy drugim pokojem jest wewnętrzna.
U siebie sprawdziłem to właśnie dłonią i różnica była wyczuwalna od razu. Matę najbardziej opłaca się kleić za grzejnikami na ścianach zewnętrznych. Na ścianie wewnętrznej niczego nie zepsuje, ale tam zysk jest mniejszy, bo ciepło i tak nie wychodzi poza dom.
Docinanie i klejenie maty krok po kroku
Ekran zagrzejnikowy to cienka mata ze styropianu pokryta z jednej strony folią aluminiową. Folia działa jak lustro dla ciepła: odbija strumień płynący od kaloryfera z powrotem do pokoju, zamiast pozwolić mu ogrzewać zimną ścianę. Kupisz ją w sklepie budowlanym, a całość mieści się w budżecie do kilkudziesięciu złotych.
- Zakręć grzejnik i poczekaj, aż ostygnie. Za gorącym kaloryferem łatwo poparzyć dłonie, bo pracujesz w ciasnej szczelinie.
- Zmierz grzejnik. Zapisz jego szerokość i wysokość. Mata powinna być odrobinę mniejsza od kaloryfera, żeby nie wystawała spod niego i nie rzucała się w oczy.
- Zaznacz uchwyty i rury. Sprawdź, w których miejscach wsporniki i rurki dochodzą do ściany. Tam wytnij w macie wcięcia, żeby dało się ją wsunąć bez zdejmowania grzejnika.
- Dotnij matę ostrym nożem. Ja ciąłem nożem do tapet po linijce, a przy szerszym kaloryferze podzieliłem matę na pasy. Węższe kawałki łatwiej wsunąć w wąską szczelinę i dokleić jeden przy drugim.
- Odkurz ścianę. Za grzejnikiem kurz zbiera się przez cały sezon, a na brudnym tynku mata szybko zacznie odchodzić.
- Nałóż klej na styropian, nie na folię. Folia ma patrzeć w stronę grzejnika i pokoju, bo tylko wtedy odbija ciepło. Wsuń matę za kaloryfer i dociśnij ją do ściany na całej powierzchni.
- Odkręć grzejnik i zostaw mu wolną przestrzeń. Ciepło odbite od folii musi mieć dokąd płynąć. Kanapa dosunięta do kaloryfera albo długa zasłona opadająca na niego blokują obieg powietrza i zatrzymują ciepło przy ścianie.
Gdy kaloryfer znów się nagrzeje, wsuń dłoń za niego. Zamiast gorącego tynku poczujesz srebrną folię, a ciepło, które dotąd wsiąkało w mur, wraca do pokoju.
