Mieszkasz w bloku, w którym zimą grzejniki ledwo nadążają, a wspólnota od lat odkłada ocieplenie? Ponad 140 mln zł ze Stop Smog trafi do programu TERMO. Za ocieplenie ścian, nowe okna czy modernizację ogrzewania wspólnota może dostać premię 26% kosztów, a 31%, gdy co najmniej 10% inwestycji pójdzie na OZE.
Co da się zrobić w bloku z premią TERMO
Program TERMO obsługuje Bank Gospodarstwa Krajowego. Wniosek nie składa pojedynczy lokator, tylko właściciel lub zarządca budynku. Może to być wspólnota mieszkaniowa, spółdzielnia, gmina albo inny uprawniony podmiot. Jako mieszkaniec masz więc wpływ przez zebranie wspólnoty lub władze spółdzielni.
Zakres prac obejmuje to, przez co starszy blok najczęściej traci ciepło:
- ocieplenie ścian zewnętrznych,
- ocieplenie dachu,
- wymianę okien,
- usprawnienie instalacji grzewczej,
- montaż fotowoltaiki i pomp ciepła, które podnoszą premię.
Tych prac nie wybiera się jednak z listy jak w sklepie. Zakres musi wynikać z audytu energetycznego, czyli analizy, która pokazuje, gdzie budynek ucieka z ciepłem i co warto poprawić w pierwszej kolejności.
Ile realnie wraca? Przykład 26% i 31%
Podstawowa premia termomodernizacyjna to 26% kosztów przedsięwzięcia. Przy remoncie wartym milion złotych oznacza to 260 tys. zł wsparcia. Jeśli w tym samym projekcie znajdzie się instalacja odnawialnych źródeł energii, premia rośnie do 31%, czyli do 310 tys. zł.
Warunek jest konkretny: na OZE trzeba przeznaczyć co najmniej 10% wartości całej inwestycji. Kiedy przeliczałem ten przykład, zwróciłem uwagę na jedno. Próg liczy się od całego przedsięwzięcia, więc panele albo pompa ciepła dopisane na końcu, bez planu, mogą go po prostu nie przekroczyć.
Osobno działa premia remontowa, która wynosi 25%.
Ważne jest też to, jak premia trafia do wspólnoty. To nie jest przelew na konto przed rozpoczęciem robót. Pieniądze idą na spłatę części kredytu zaciągniętego na inwestycję, a kredytem musi być sfinansowana co najmniej połowa kosztów. Bez banku się więc nie obejdzie.
Skąd nagle pieniądze i dlaczego nabór stał
W tym roku chętnych było więcej niż pieniędzy. W styczniu BGK miał na premie limit 331 mln zł. Do maja przyjął do rozpatrzenia 1361 wniosków na około 367,5 mln zł, a łączna wartość tych przedsięwzięć przekroczyła 1,17 mld zł. Limit się wyczerpał i bank wstrzymał przyjmowanie wniosków o wybrane premie.
W tym samym czasie w Funduszu Termomodernizacji i Remontów leżały środki przeznaczone na Stop Smog, których nie udało się wydać. Ustawa uchwalona przez Sejm 22 października przesuwa ponad 140 mln zł z tej puli do TERMO. Ministerstwo Rozwoju i Technologii szacuje, że wystarczy to na prace w około 630 blokach, w których mieszka 13,3 tys. gospodarstw domowych.
Średnio daje to około 222 tys. zł na budynek, ale to czysta statystyka. Wasza premia zależy od zakresu prac i spełnienia warunków programu. Nowelizacja przewiduje też możliwość zwiększenia zasileń funduszu o kolejne 70 mln zł. Te pieniądze nie są jednak pewne, bo zależą od oszczędności w innych programach mieszkaniowych.
Co wspólnota może przygotować już teraz?
Wniosku jeszcze nie złożysz. Ustawa 23 października trafiła do Senatu, potem potrzebny jest podpis prezydenta i publikacja przepisów. Dopiero gdy fundusz zostanie zasilony, BGK ogłosi wznowienie naboru. W tym roku pula wyczerpała się szybko, więc szybko trzeba też działać, gdy nabór znów ruszy.
- Zamówcie audyt energetyczny. Bez niego nie ma wniosku, a to on wyznacza zakres prac.
- Sprawdźcie, czy da się dołożyć OZE. Jeśli fotowoltaika lub pompa ciepła przekroczą 10% wartości inwestycji, premia rośnie z 26% do 31%.
- Porozmawiajcie z bankiem. Co najmniej połowa kosztów musi pochodzić z kredytu, więc warunki finansowania lepiej znać przed wznowieniem naboru.
Jako mieszkaniec możesz zacząć od prostego kroku: zgłoś temat zarządcy albo na najbliższym zebraniu i zapytaj, czy wspólnota ma już aktualny audyt energetyczny.
