• Ocieplenie
  • Wieczór przy kominku to 3–10 kg drewna. W workach ze stacji wyjdzie prawie 2 razy drożej

Wieczór przy kominku to 3–10 kg drewna. W workach ze stacji wyjdzie prawie 2 razy drożej

Stefan Laskowski • 28 października 2026
Mężczyzna przy kominku trzyma worek drewna i paragon
Spis treści

Spis treści

Wracasz z pracy, rozpalasz kominek i dorzucasz polano za polanem. Ile to kosztuje? Jeden wieczór to zwykle 3–10 kg drewna. Z 10-kilogramowego worka ze stacji płacisz około 2,40 zł za kilogram, a za drewno kupione luzem ze składu około 1,32 zł, czyli prawie o połowę mniej.

Ile kilogramów idzie w jeden wieczór?

Przy kominku nikt nie trzyma wagi, dlatego sam liczę polana. To wystarcza, żeby oszacować zużycie, bo zależy ono przede wszystkim od tego, jak długo pali się ogień i po co go rozpalasz.

  • Krótki wieczór, 2–3 godziny. Spokojny ogień, kominek głównie dla klimatu. Schodzi około 3–4 kg suchego drewna liściastego, czyli 5–6 polan.
  • Długi wieczór, 4–6 godzin. Ogień płonie przez większą część popołudnia i wieczoru, a ty regularnie dokładasz. Zużycie rośnie do 6–10 kg, czyli 8–12 polan.

W praktyce oznacza to, że jeden 10-kilogramowy worek ze stacji wystarczy na długi wieczór, ale przy krótkim paleniu zostanie z niego większa część na kolejny raz.

Przy całym wieczorze dogrzewania liczy się moc wkładu

Inaczej wygląda sytuacja, gdy kominek nie jest ozdobą, tylko grzeje salon przez około 8 godzin, od powrotu z pracy do późnej nocy. Wtedy zużycie wyznacza nominalna moc wkładu kominkowego:

  • wkład 4 kW: około 10 kg drewna,
  • wkład 6 kW: około 15 kg drewna,
  • wkład 8 kW: około 20 kg drewna.

Duże znaczenie ma też sam typ paleniska. Nowoczesny zamknięty wkład o sprawności około 80 proc. lub wyższej spala znacznie mniej drewna niż otwarty kominek, w którym większość ciepła ucieka przewodem kominowym zamiast zostać w pokoju.

Worek ze stacji czy metr przestrzenny ze składu?

Za metr przestrzenny sezonowanego, twardego drewna liściastego, takiego jak grab, buk czy dąb, trzeba dziś zapłacić średnio 600–700 zł. Przy cenie 660 zł i wadze około 500 kg za metr kilogram kosztuje około 1,32 zł. Za 10-kilogramowy worek grabu w markecie lub na stacji zapłacisz około 24 zł, czyli 2,40 zł za kilogram.

Różnicę najlepiej widać na jednym wieczorze, w którym spalasz 12,5 kg drewna:

  • drewno luzem ze składu: około 16,50 zł, a przy codziennym paleniu około 115,50 zł tygodniowo,
  • drewno z worków: około 30 zł za ten sam wieczór.

Worek ma swoje zalety. Jest czysty, wygodny i dostępny od ręki, więc sprawdza się, gdy rozpalasz kominek kilka razy w sezonie. Jeśli palisz regularnie, opłaca się kupić większą partię wcześniej, na przykład latem lub wczesną jesienią, i przechowywać ją w suchym miejscu. Przy większym zamówieniu łatwiej też wynegocjować lepszą cenę.

Dwie rzeczy, które zmniejszają zużycie

Pierwsza to suche drewno. Dobrze sezonowane polana mają wilgotność poniżej 20 proc. i oddają pełną wartość opałową. Mokre drewno zużywa dużą część energii na odparowanie wody, przez co trzeba dokładać nawet dwa razy więcej polan, żeby uzyskać tyle samo ciepła. Pomaga też wybór gatunku. Grab, buk, dąb i jesion palą się długo i równo, a lipa, topola oraz drewno iglaste spalają się szybko i strzelają iskrami.

Druga to sposób palenia. Rozpalanie od góry i dobrze ustawiony szyber zmniejszają zużycie drewna nawet o 20–30 proc. Przy codziennym dogrzewaniu taka oszczędność szybko się sumuje.

Źródło:

[1]

https://dom.wp.pl/ile-drewna-spalamy-w-kominku-podczas-jednego-wieczoru-sprawdz-zuzycie-koszty-i-wydajnosc-7344898937387264a

Oceń artykuł

Ocena: 3.17 Liczba głosów: 6

Tagi

kominek
drewno opałowe
wkład kominkowy
Autor Stefan Laskowski
Stefan Laskowski
Nazywam się Stefan Laskowski i od 14 lat zajmuję się tematyką dachów, elewacji oraz blacharstwa budowlanego. Moje zainteresowanie tymi dziedzinami zaczęło się, gdy jako młody chłopak pomagałem w remoncie domu moich rodziców. Od tamtej pory zgłębiam tajniki budownictwa, a moim celem jest dzielenie się wiedzą i doświadczeniem z innymi. W swoich tekstach staram się wyjaśniać skomplikowane zagadnienia w sposób przystępny, porównując różne rozwiązania i trendy, aby pomóc czytelnikom w podejmowaniu świadomych decyzji. Zawsze dbam o to, aby informacje, które przekazuję, były rzetelne, aktualne i zrozumiałe, co jest dla mnie priorytetem w mojej pracy.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

Komentarze

2
SZ

SzymonPL85

No proszę, a u mojej sąsiadki to zawsze tyle drewna idzie, że aż się zastanawiam, czy ona tam nie ma jakiejś małej huty! 😂 Ale rzeczywiście, te ceny w workach to jest jakaś masakra, człowiek chce sobie wieczorem posiedzieć przy kominku, a tu się okazuje, że to luksus. Chyba trzeba pomyśleć o zapasach na lato, bo potem to już w ogóle będzie drożyzna. Dzięki za ten artykuł, otworzył mi oczy! 🙂

KA

Karol_1998

NO WLASNIE, DREWNO TERAZ DROGIE. KUPILAM OSTATNIO W WORKACH I SZOK. LEPIEJ ZAPAS ZROBIC NA LATO. POZDRAWIAM. 👋

Stefan Laskowski
Stefan LaskowskiAutor

Dokładnie! Pozdrawiam również! 👋