Masz dom jednorodzinny i co jesień zastanawiasz się, czy do dachu i rynien trzeba wołać fachowca? Nie trzeba. Prawo budowlane zwalnia właściciela domu z corocznej kontroli elementów narażonych na pogodę. Co roku płacę za kontrolę komina i instalacji gazowej, a co 5 lat za przegląd całego budynku przez osobę z uprawnieniami.
Dach i rynny oglądam sam, zanim przyjdzie zima
Podstawą jest art. 62 ust. 2 pkt 1 Prawa budowlanego. Właściciele domów jednorodzinnych nie muszą zlecać corocznej kontroli tych części budynku i instalacji, które niszczą wpływy atmosferyczne i codzienne użytkowanie. Zwolnienie obejmuje wszystkie elementy narażone na pogodę i zużycie w trakcie korzystania z domu.
Zwolnienie z kontroli nie oznacza zwolnienia z dbania o dom. Art. 61 nakazuje utrzymywać budynek w należytym stanie technicznym i estetycznym oraz nie dopuszczać do nadmiernego pogorszenia jego sprawności. Dlatego jesienią obchodzę dom dookoła i sprawdzam kilka rzeczy:
- czy rynny nie są zapchane liśćmi i czy woda z rur spustowych odpływa od ścian,
- czy na dachu nie brakuje dachówek albo nie odstają blachy,
- czy obróbki przy kominie trzymają się na swoim miejscu,
- czy na elewacji nie pojawiły się pęknięcia i zacieki.
Gdy coś mnie niepokoi, od razu dzwonię po dekarza. Nie czekam z tym na przegląd zaplanowany za kilka lat.
Za co płacę co roku?
Coroczna kontrola w domu jednorodzinnym obejmuje przewody kominowe (dymowe, spalinowe i wentylacyjne), instalację gazową oraz instalacje i urządzenia służące ochronie środowiska. Tak stanowi art. 62 ust. 1 pkt 1 lit. b i c. U mnie oznacza to wizytę kominiarza, a jeśli w domu jest gaz, także kontrolę instalacji gazowej.
Przewody dymowe oraz grawitacyjne przewody spalinowe i wentylacyjne sprawdza mistrz kominiarski. Przy kominach, w których ciąg wymusza urządzenie mechaniczne, potrzebna jest osoba z uprawnieniami budowlanymi odpowiedniej specjalności. Instalację gazową kontroluje ktoś z kwalifikacjami do dozoru nad eksploatacją urządzeń i instalacji gazowych.
Od 18 września 2023 roku protokół z kontroli przewodów kominowych sporządza się wyłącznie elektronicznie, w systemie Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB). Wpisuje go osoba, która przeprowadziła kontrolę, a nie właściciel. Moim obowiązkiem jest natomiast zgłoszenie źródła ciepła do CEEB.
Termin jest elastyczny. Kontrolę wystarczy zrobić raz w każdym roku kalendarzowym i nie musi minąć dokładnie 12 miesięcy od poprzedniej. Kominiarza umawiam przed sezonem grzewczym, żeby piec ruszył z czystym przewodem.
Co sprawdza inżynier raz na 5 lat
Kontrola przeprowadzana co najmniej raz na pięć lat (art. 62 ust. 1 pkt 2) dotyczy całego budynku. Osoba z uprawnieniami budowlanymi w odpowiedniej specjalności ocenia jego stan techniczny, przydatność do użytkowania oraz estetykę budynku i otoczenia. To wtedy dach i elewacja, które na co dzień oglądam sam, trafiają w ręce fachowca.
W tym samym przeglądzie mieści się badanie instalacji elektrycznej i piorunochronnej. Sprawdza się połączenia, osprzęt, zabezpieczenia, środki ochrony przed porażeniem, oporność izolacji przewodów oraz uziemienia instalacji i aparatów. Tę część wykonuje osoba z kwalifikacjami do dozoru nad instalacjami energetycznymi.
Termin ustalam tak, żeby nie przekroczyć pięciu lat od poprzedniej kontroli. Datę zapisuję w kalendarzu w telefonie. Dom jednorodzinny jest zwolniony z prowadzenia książki obiektu budowlanego, więc wszystkie protokoły trzymam w jednym segregatorze.
Kiedy po wichurze trzeba wezwać fachowca poza terminem?
Kalendarz przestaje się liczyć, gdy na dom zadziała siła natury albo człowiek. Art. 62 ust. 1 pkt 4 wymaga kontroli każdorazowo po takich zdarzeniach jak silny wiatr, wyładowania atmosferyczne, intensywne opady, osuwisko ziemi, pożar czy powódź.
Chodzi o sytuacje, w których dom został uszkodzony albo grozi mu uszkodzenie zagrażające życiu, zdrowiu, mieniu lub środowisku. Zerwany fragment pokrycia, przechylony komin albo pęknięta ściana po nawałnicy to dla mnie sygnał, żeby nie oglądać niczego samodzielnie, tylko wezwać osobę z uprawnieniami.
Jeśli zwlekam, inicjatywę może przejąć urząd. Gdy stan budynku może zagrażać ludziom, mieniu lub środowisku, organ nadzoru budowlanego nakazuje kontrolę i może zażądać ekspertyzy stanu technicznego (art. 62 ust. 3).
